~ Alex ~
Spacerowałem po parku gdy nagle zobaczyłem jakąś dziewczynę, która dostanie zaraz piłką, więc szybko do niej podbiegłem i w ostatniej chwili ją złapałem. Przez chwilę patrzyliśmy na siebie. Miała cudne czekoladowe oczy. Kiedy nagle się ocknąłem i usłyszałem, że dziewczyna chce już normalnie stać. Szybko zrobiłem to co chciała i do niej zagadałem :
- Nic Ci nie jest? A tak w ogóle jestem Alex, a ty?
- Nic mi nie jest. Wszystko jest okey. Dzięki, że mnie uratowałeś przed upadkiem. Miło mi, jestem Violetta.
- Masz śliczne imię.- dziewczyna się delikatnie zarumieniła- Dasz się zaprosić na lody ?
- Hm... ciekawa propozycja. No dobrze zgadzam się.
~ Violetta ~
Alex jest bardzo miły. Dowiedziałam się, że mieszka w BA od roku, więc nie tak długo. Zaproponował mi zwiedzanie, oczywiście się zgodziłam. Umówiliśmy się na jutro. Dziwnym trafem kiedy wybieraliśmy lody, nie pytał się mnie jakie chce smaki tylko sam wybrał i akurat były to moje ulubione, czyli karmelowy i waniliowy. Kiedy chciałam już wracać do domu, odprowadził mnie. Pożegnaliśmy się i udałam się do swojego pokoju. Po chwili do pokoju weszła Olga z kolacją:
- Gdzie panienka była przez cały dzień?
- W parku, a potem poszłam na miasto - delikatnie się zarumieniłam, więc szybko opuściłam głowę.
- Sama? - spytała podejrzanie.
- T-tak.- odpowiedziałam niepewnie.
- Hm... kochaniutka, powiedzmy, że Ci wierze.- powiedziała i wyszła.
Odetchnęłam z ulgą. Poszłam do łazienki, zrzuciłam z siebie sukienkę i wskoczyłam pod prysznic. Puściłam letnią wodę, po czym namydliłam się czekoladowym żelem i umyłam włosy kokosowym szamponem. Zakręciłam wodę i stanęłam na zimnych kafelkach, poczułam ten przyjemny dreszczyk. Zjadłam kolację przyniesioną przez Olgitę, umyłam zęby i w końcu poszłam spać.
~ Następnego dnia. Violetta ~
Wstałam o 10:00 czyli wcześnie jak dla mnie. Dostałam sms'a od Alexa, że będzie na mnie czekał tam gdzie się poznaliśmy o 12:00 czyli mam jeszcze czas. Wykonałam ranną toaletę i ubrałam się w to. Zeszłam na dół i zobaczyłam jak rodzice odchodzą od stołu. Olga zrobiła pyszne naleśniki z nutellą i dżemem. Zjadłam 2 naleśniki z nutellą i ruszyłam na dwór, chociaż była dopiero 10:45. Poszłam do jakiejś kawiarenki i zamówiłam sobie wodę. Po chwili przyszła kobieta z zamówioną przeze mnie wodę. Odkręciłam zakrętkę od butelki, kiedy nagle ktoś na mnie wpadł. Nie no ja to mam szczęście, jestem tutaj dopiero dwa dni, a już dostałam piłką w głowę i jestem ochlapana wodą. Kiedy zobaczyłam winowajcę, zakręciło mi się w głowie i wiedziałam, że będę mieć kilka siniaków, ale tak się nie stało.Ten cudny szatyn mnie złapał. Patrzyliśmy sobie w oczy, jego oczęta były jak szmaragdy. Byłam zahipnotyzowana. Nasze usta były w bardzo niebezpiecznej odległości, ale on nagle się ocknął się i postawił mnie.A tak pragnęłam tego pocałunku.
~ Leon ~
Szedłem zapatrzony w komórkę, bo pisałem z Fede o jutrzejszym wyścigu. Gdy nagle poczułem, że na kogoś wpadłem i zostałem ochlapany wodą. Gdy popatrzyłem na dziewczynę, było po niej widać, że była zła, ale gdy na mnie popatrzyła jej grymas nagle zniknął z twarzy. Straciła równowagę i szybko ją złapałem. Miała czekoladowe oczy, utonąłem w nich. Nasze usta dzieliło zaledwie kilka centymetrów, ale nagle przypomniało mi się, że chodzę z Larą, więc szybko ją postawiłem i przedstawiłem się:
- Hej... Jestem Leon, przepraszam, że tak nagle na ciebie wpadłem, ale pisałem z kumplem. Nic Ci nie jest?
- Hej... Miło mi, nic się nie stało.- zarumieniła się i spuściła głowę.- Jestem Violetta.
- Nie ukrywaj tych rumieńców, słodko wtedy wyglądasz.- dziewczyna znowu zrobiła poprzednią czynność i podniosłem jej podbródek, znowu między nami była niebezpieczna odległość. Jednak tym razem to ona mnie delikatnie odepchnęła, byłem speszony.- Może podasz mi swój numer, bym potem do ciebie zadzwonił i byśmy się umówili, oczywiście tylko na spotkanie, żeby lepiej się poznać.- powiedziałem z dziwnym uśmiechem.
- Z wielką przyjemnością.- podali sobie swoje telefony i wpisali numery.- Dzięki, ja muszę już iść, do zobaczenia.- ja się tylko uśmiechnąłem i powiedziałem, że potem do niej zadzwonię.
$%^&*
Kolejny krótki i beznadziejny rozdział -__-
Nie wyszedł do końca tak jak chciałam ;/
Hm... kolejny rozdział będzie jutro xD
mam nadzieje, że będzie lepszy xD
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz